Historia Poznania cz.7

XVIII wiek natomiast nie upływał tak dobrze. Poznań od samego początku mocno wspierał konfederację barską. Jako gesty dobrej woli w Poznaniu założono lazaret ,który miał za zadanie leczenie i opiekę nad rannymi członkami konfederacji barskiej. Dodatkowo wielu mieszkańców miasta Poznań dołączyło do konfederacji i znacznie poszerzyło kręgi wojsk, które walczyły w ciągłych starciach z Rosjanami.

Dodatkowo Poznań ufundował kilka dział wojennych, na które pieniądze wyłożyła kasa miejska. Miasto tak bardzo wpierało wojska konfederacji barskiej, że po pewnym czasie zdjęto z niego obowiązek wspierania finansowego armii. Poznań był bardzo wyniszczony bo wielu walkach i posiadał bardzo mocno nadszarpnięty budżet, który doprowadził do dość dużego zadłużenia miasta.

W celu rozwiązania ww problemów państwo Polskie powołało Komisję Dobrego Porządku, która miała na celu ustabilizowanie faktycznego stanu miasta zarówno pod względem funduszy kasy miasta, ujednolicenia władzy i procesu decyzyjnego jak i poukładania spraw związanych z armią. Działalność Komisji była wręcz rewelacyjna, lecz gdyby nie wsparcie króla Stanisława Augusta z własnego królewskiego skarbca byłoby wiele problemów, a zwłaszcza z zadłużeniem miasta u duchowieństwa, które nota bene nie płaciło podatków żadnych, a korzystało ze wszystkich dobrodziejstw miasta. Komisja Dobrego Porzątku po rozpoczęciu działalności zaczęła odnosić wielkie sukcesy, dzięki którym stała się wzorem władzy miejskiej, a jej ustawy zostały wydrukowane i wysłane do miast w całej Polsce po to aby dać przykład doskonałego funkcjonowania i działań, a przede wszystkim doskonałej organizacji miasta Poznań i władzy w nim.

Przełomem odnośnie jurydyków okazały się reformy sejmu 4 letniego, które zniosły jurydyki, a mieszkańcom posiadającym nieruchomości w mieście dały prawo do wyboru członków władzy miejskiej. Od tej pory wszelkie decyzje zostawały podejmowane przez członków, których wybrali mieszkańcy miasta stołecznego Wielkopolski.

Możliwość komentowania jest wyłączona.